Ty, Twój najlepszy kumpel i instrukcja skręcania regału
Czy ktoś tu jest? Czy ktoś mnie słyszy? Halo, no odezwij się który..!
Znacie ten mem, w którym ktoś porównuje zajęcia zdalne do seansu spirytystycznego? Byłoby śmiesznie, gdyby nie to, że jest to prawda z tych najprawdziwszych. Przy czym wywoływanie duchów jest niczym wobec wyzwań zajęć w formule zdalnej.
W sali wykładowej wszystko było łatwiejsze. Wchodzisz i wiesz, czy wszyscy przytomni. Zaczynasz wykład i wiesz, kto przeczytał materiały do zajęć. Dzielisz na grupy w sekundę i – trzask-prask – dzieje się praca warsztatowa. Masz wgląd, podgląd, nasłuch, kontrolę. A na tych cholernych Teamsach?
Jak żyć?
Słowo od metodyka: bardzo ci współczuję. I chętnie ci pomogę. Wystarczą trzy słowa: przygotuj się, wyglądaj, zaplanuj.
Jak się przygotować do zajęć zdalnych, czyli zapomnij, że jesteś ekspertem
Najgorzej ma ekspert. Może mówić bez końca na dany temat. Jeden wątek odpala mu w głowie kolejny. Ten z kolei kojarzy mu się z pewnym przykładem. A do tego przykładu w zasadzie to już krótka wycieczka do wątku pobocznego. Wszystko jest ważne i wszystkim chcesz się dzielić. A może jeszcze to, a może jeszcze tamto… A przecież w dydaktyce im mniej tym lepiej.
Jeśli trudno ci się po prostu zamknąć na zajęciach, bo uważasz, że mają sens tylko wtedy, gdy zagadasz je na śmierć, ta porada jest dla Ciebie. Ustal temat i efekty uczenia się (to jest dokładnie ta część, kiedy sam dla siebie musisz dokończyć zdanie: „Po tych zajęciach moi studenci będą w stanie…”). Zakres treści dobierz dokładnie pod efekty uczenia się.
Przykład
Po tych zajęciach moi studenci będą w stanie określić zharmonizowaną i niezharmonizowaną strukturę temperamentu
Treść, którą im przekażę: główne założenia Regulacyjnej Teorii Temperamentu autorstwa J. Strelaua.
Treść, którą zachowam dla siebie: jak powinno wyglądać pomieszczenie, w którym przeprowadza się badania / moja opinia na temat kolegów psychologów.
Jak dobrze wyglądać na zajęciach, czyli dwa słowa o najlepszym kumplu
Kamera jest jak najlepszy kumpel – w ogóle nie przeszkadza jej, że jesteś rozczochrany, ale powie to całemu światu, żeby ci dokuczyć. Trudno z nią negocjować. Raczej trzeba zgodzić się na jej warunki. A brzmią one tak:
- Masz czysto w pokoju / kuchni / pokoju dziecięcym / komórce na szczotki / szafie typu Komandor (w zależności, skąd prowadzisz zajęcia).
- Wstałeś co najmniej godzinę temu, żeby zdążyły się wyprasować zagniecenia od poduszki na policzku.
- Jesteś oświetlony od przodu.
- Siedzisz spokojnie i patrzysz w kamerę (czyli na studentów).
- Twoje oczy są na 2/3 wysokości kadru.
To mniej więcej zakres działań, na które masz wpływ. Reszta, czyli dzieci, koty, inni domownicy, kurier, remont u sąsiada, nagły napad kaszlu, rwący się Internet, aplikacja, która nie chce się załadować – to nowe środowisko Twojej pracy, gdzie nie wszystkim możesz zarządzić. Nie przejmuj się tym, na co nie masz wpływu. Urządź się tym nowym otoczeniu w najlepszy dla siebie sposób. Na przykład powiedz studentom, że musisz wstać na chwilę do dziecka. Zaproponuj przerwę po 45 minutach i wyjrzyj z szafy pooddychać. Nie wahaj się zadbać o swój dobrostan. Jedyne, czego nie rób, to nie udawaj ponad własne siły, że zdalne to to samo co w sali, tylko… zdalnie.
Jak i co zaplanować, czyli napisz instrukcję skręcania regału
Do tej pory prowadziłeś zajęcia dydaktyczne z zamkniętymi oczami. Co nie dopowiedziałeś, to dopokazałeś. Zajęcia zdalne wymagają precyzyjnego planu: co po czym, kto i w jakiej kolejności. I nie chodzi o to, żebyś zaplanował sobie, które slajdy przeczytasz, a do których powiesz „no tak, te slajdy to tylko tak przejrzymy”.
Precyzyjny plan powinien opierać się na mądrej strukturze. Jedną z mądrzejszych jest ta wymyślona przez Davida Kolba. (1) Daj zadanie do wykonania. (2) Spytaj, jak poszło. (3) Wygłoś mini wykład. (4) Daj zadanie problemowe do wykonania. Masz tutaj cztery etapy uczenia się dorosłych i aż w trzech pracują studenci – mówią, odpowiadają na pytania, rozwiązują zadania, myślą, kombinują, kontaktują się, przetwarzają wiedzę.
Póki cykl Kolba nie wejdzie ci w krew, zanotuj sobie, co powiesz w której części, jakie zadanie / pytanie problemowe zadasz na początek, jaką treść jakimi słowami przekażesz, jak zadasz pytania o zrozumienie, jak zorganizujesz pracę nad zadaniem problemowym.
Nie musisz być od razu najlepszy w nauczaniu zdalnym. Ale musisz być coraz lepszy z tygodnia na tydzień. Taką masz właśnie radosną misję społeczną.